You are viewing [info]symbel_myne's journal

# 285 - Zbigniew Herbert "Prośba"

  • Feb. 11th, 2010 at 2:12 PM

Tags:

  • 1 głos
  • Odezwij się
  • Dodaj do wspomnień
  • Share
  • Link

#284

  • Jan. 3rd, 2010 at 4:14 PM
autostop
Pomyślałam, że jednak zrobię wpis podsumowujący Największą Przygodę 2009. Bo kiedy wróciłam, to opowieści nie było - a przecież warto, bardzo warto - samo wspominanie budzi we mnie ogromną tęsknotę za wędrówką. Także zapraszam - epopeja o tym, jak to Świeczek wypełzła na szosę i dojechała do Paryża, a potem doczłapała pieszo do Chartres.

Zdjęcia są autorstwa mej towarzyski i koleżanki Marianny, której, jak przystało na profesjonalnego fotografa, na tychże zdjęciach nie ma.




Zdjęcia, komentarze, dużo tego, bo i opowieść szeroka. )
  • 2 głosy
  • Odezwij się
  • Dodaj do wspomnień
  • Share
  • Link

#283, czyli obok próby wyjaśnienia

  • Sep. 29th, 2009 at 10:39 AM
zimny księżyc
"Actually, I do happen to resemble a hallucination. Kindly note my silhouette in the moonlight." The cat climbed into the shaft of moonlight and wanted to keep talking but was asked to be quiet. "Very well, I shall be silent," he replied, "I shall be a silent hallucination."

Tags:

  • Odezwij się
  • Dodaj do wspomnień
  • Share
  • Link

#282, czyli Żydzi to mądry naród

  • May. 12th, 2009 at 10:51 PM
serce
Miało być o czym innym, miało być o Santiago, miało być o sesji, a jest... O czym jest, każdy widzi.





Pomińmy sytuacje skrajne i starego rzeźnika. Bo czyż nie jest to jakaś przeogromna mądrość, dobierać się według pewnego klucza? Automatyczna pewność, że są te same fundamenty, że będzie zachowywana ta sama tradycja... Dobra nie pewność, ale ogromne szanse powodzenia. Przynajmniej w takiej Anatewce - bo współczesny świat jest dość kopnięty i ryzyko nietrafienia tak jakby wzrasta.

Bo kiedy ma się te same fundamenty, tego samego Boga, te same poglądy i tę samą pasję życia; i jeszcze wpuści się do tego wszystkiego łaskę poprzez działalność Ducha Świętego (i będzie się go regularnie dokarmiać), to tak jakby udać się powinno. A nawet musi - bowiem Bóg z tymi, którzy mu ufają, współdziała we wszystkim dla ich dobra.

Żydzi może i hermetyczni byli, ale mieli ciut bardziej poukładany świat. Bo przed obecną i wszechobecną popkulturą po prostu obronić się nie da. Widzę po sobie i po otaczającym, jak wielkie może siać spustoszenie, jak sprowadza myśli, poglądy i zachowania na manowce, jak... A miłość to nie są jakieś wielkie hupce, tylko wierność wyborowi. Bez zbędnego zastanawiania się.
  • 2 głosy
  • Odezwij się
  • Dodaj do wspomnień
  • Share
  • Link

#281

  • May. 12th, 2009 at 9:06 AM
aniołek
Jakoś się rozeszło pisanie, a przecież tyle do powiedzenia... Może się wezmę i zmobilizuję, bo przecież historie w duszy grają, mają już swoje słowa, i tylko trzeba je zapisać. Więc może się wezmę. Ale jeszcze nie dziś.
  • Odezwij się
  • Dodaj do wspomnień
  • Share
  • Link

#280, czyli o tym i o owym

  • May. 6th, 2009 at 10:54 PM

#1
Na zajęciach z interpretacji tekstów prawnych prowadzący ogłosił, iż święty Paweł mówiąc, iż nie będzie już Greka i Rzymianina, miał w zamiarze ukonstytuowanie praw człowieka. Biedny Paweł.

#2
Idę sobie ulicą. Obok jakiś młodzian głośno nawija stojącej idącej z nim dziewoi, wyraźnie w zamiarze zaimponowania. No i wiesz, wczoraj piłam z kumplem. Ze studentem polibudy! I wyobraź sobie, dałem radę! No wiesz, jego nie przegonię, ale dałem radę i wytrzymałem! Strach się bać takiej polibudy.

#3
Znani i lubiani żule (wiek ca 30-40)  z Wildy stoją pod lokalną świątynią, tzn. pod punktem handlowo-towarzyskim "Żabka" i konwersują. Jeden powołuje się na autorytet swojej matki. Drugi ośmiela się to zakontestować. Pierwszy reaguje... Bo to jest, przecinek, moja matka! I jak ona coś powie, to jest, przecinek, świętość! Jakby twoja matka coś powiedziała, to też być to, przecinek, szanował.
Naprawdę kocham swoją dzielnicę.

  • Odezwij się
  • Dodaj do wspomnień
  • Share
  • Link

#279

  • May. 4th, 2009 at 9:10 AM
strach

Tags:

#278, czyli o smutnych rocznicach

  • May. 1st, 2009 at 12:28 PM
sad
Kiedy byłam w liceum, wszyscy mówili o wuniowstąpieniu, i było to takie śmieszne i zabawne. Nie wiedzieliśmy, o co chodzi, ale wstępowanie dokądkolwiek wydawało nam się dowcipnym i lekkim pomysłem. Ech, młodość... Ubi sunt niegdysiejsze uśmiechy? A teraz, po pięciu latach, zmieniło się to i owo, ciut rozumu przybyło. Dużo, mało, stało się, nie stało.

Takie refleksje na marginesie. Ale i tak dobrze, że jest już maj.

Tags:

  • Odezwij się
  • Dodaj do wspomnień
  • Share
  • Link

#277

  • Apr. 30th, 2009 at 7:36 PM
lolita
Kpc zdane, ulga niesamowita. Rodzice wracają. Pogoda coraz bardziej słoneczna. Niedługo wyjazd do Chartres. I kończy się ten cholerny kwiecień. Czego chcieć więcej od życia?
  • Odezwij się
  • Dodaj do wspomnień
  • Share
  • Link

#276, czyli o wiośnie i lecie

  • Apr. 26th, 2009 at 9:02 AM
list
Każdemu przecież wiadomo, że jeżeli pierwszy motyl, którego zobaczy się na wiosnę, jest żółty, to lato będzie wesołe. Jeżeli jest biały, będzie to tylko spokojne lato. O czarnych i brązowych motylach najlepiej nawet nie wspominać, gdyż jest to zbyt smutne.

Tove Jansson, W Dolinie Muminków


Mój motyl był żółty. Żółty, żółciutki, jak najpiękniejsze wiosenne kwiaty, jak żonkile na rogach ulic, jak tulipany i jak róże. Ale spotkałam go dwa razy. Jadąc leśną drogą i niedługo potem wracając nią - niemal w tym samym miejscu. Czy z tego mogę wnosić, że lato będzie bardzo wesołe, czy może szczęśliwe?
  • 1 głos
  • Odezwij się
  • Dodaj do wspomnień
  • Share
  • Link

Quid est veritas?

to wcale nie wymagało
wielkiego charakteru
nasza odmowa niezgoda i upór
mieliśmy odrobinę koniecznej odwagi
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
tak smaku
w którym są włókna duszy
i chrząstki sumienia

[Zbigniew Herbert - Potęga smaku]

Latest Month

February 2010
S M T W T F S
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28      
Powered by LiveJournal.com
Designed by Tiffany Chow